Witam,
przeglądając różne blogi kiedyś natknęłam się na wybielanie ciuchów za pomocą ace:) lub innego wybielacza. Zainspirowałam się i w tamtym roku latem wybieliłam sobie spodenki. Od tamtej pory to moja ulubiona para ale o nich w pojawi się osobny post w tygodniu. Dziś pokażę coś nowego i jeszcze troszkę mokrego.
Od dawna się za to zabierałam ale ciągle coś;)
Do wybielania wykorzytalam spodnie stare i zniszczone, w których już nie chodziłam.

Aby wyszły takie wzorki spodnie związałam gumkami, recepturkami. Niestety nie uwieczniłam tego na zdjęciach. Jeśli będziecie zainteresowane zrobieniem takich spodni to polecam filmiki na YouTube:)
Zdjęcie po lewej już po wybielaniu, podczas ściąganie gumek. W moim przypadku spodnie wybielały się dłuuggooo. Wystawiłam na balkon i zapomniałam o nich. Po kilku dniach mi się przypomniało ale naszczęscie nie wybieliły się za mocno.
A tu już efekt Po wybielaniu i po praniu :)
Do wykonania spodni zużyłam ok 25 gumek recepturek. Więcej gumek to więcej wzorków:)
Kamizelkę zaczęłam przerabiać już jakoś jesienią. Zaczęłam od jej skrócenia, wycięcia z przodu nadmiaru materiału i zrobienia dziur. Następnie powiązałam ją recepturkami i wrzuciłam do wybielacza rozrobionego z wodą Efekt był nieciekawy.
Do niczego mi nie pasowała dlatego wybieliłam ją po całości.
Teraz na pewno będzie pasować do letnich sukienek i t-shirtów
Jeszcze dziś wieczorem pozbędę się guzika i zszyję brzegi.
A tak prezentuję się z bluzką:
Jeżeli posiadacie stare ciuszki, których wam oczywiście nie jest szkoda ( bo może wyjść różnie) to zachęcam was do takich przeróbek. Proste a jaki efekt:)
Pozdrawiam
Emtee